Louise Jensen, To wszystko dla Ciebie

poniedziałek, 28 lutego 2022

 


Tytuł oryginału: All for you

Data wydania: 27 października 2021 r.

Wydawnictwo: Słowne

Tłumacz: Danuta Fryzowska


Oto Walshowie, typowa rodzina z przedmieścia, która za drzwiami swojego idealnego domu przeżywa prawdziwy dramat. Kieron, młodszy syn, jest poważnie chory. Wisząca nad nim groźba śmierci wprowadza napięcie we wszystkie rodzinne relacje. Connor, starszy, zrobił coś, o czym nie może nikomu powiedzieć. Konsekwencje jego czynu są przerażające i chłopak czuje, że wreszcie go dopadną. Ellen, matka, jest na krawędzi załamania. By zajmować się Kieronem, porzuciła dobrze zapowiadającą się karierę chirurga i choć nigdy nie przyzna tego na głos - czasem żałuje swojej decyzji. Aiden, ojciec, to kłamca. Rodzina pozornie jest dla niego najważniejsza. Dlaczego więc tak bardzo chce od niej uciec? Wszystkich zżera poczucie winy. Wszyscy chcą osłonić pozostałych. Jakby dręczył ich ten sam mroczny sekret.

Ze strachu ludzie zachowują się w sposób nieobliczalny, robią okropne, niewybaczalne rzeczy.

Było mi okrutnie żal Walshów. Każdy członek tej na pozór przeciętnej rodziny czuje ciężar wyrzutów sumienia, co staje się jasne wraz z rozwojem akcji. Wszyscy też mają tajemnice – choć to zdecydowanie za słabe określenie, w rzeczywistości ta rodzina jest ich bulgoczącym kotłem. W książce pojawia się napięcie i strach, a także poczucie bycia obserwowanym. Sytuacja z Kieronem ma kluczowe znaczenie dla opowiadanej historii. Chłopiec cierpi na  stwardniające zapalenie dróg żółciowych, przewlekłą chorobę wątroby i nie da się nie rozumieć strachu rodziny przed najgorszym,  nie mówiąc już o tym, jak bardzo cierpi z tego powodu Kieron. Punkt widzenia Connora jest pełen sprzecznych uczuć typowych dla nastolatków, ale niesie też ładunek, który pojawia się stopniowo, pozwalając go zrozumieć. Nie ma wątpliwości, że kocha swojego młodszego brata. 

Niektórych rzeczy nie da się wybaczyć. Ale każdy zasługuje na nowy początek.

Momentami jednak fabuła robi się trochę powtarzalna, przewidywalna i może przesadzona? Zakończenie było zaskakujące i z pewnością ekstremalne, ale skłania do refleksji,  jak daleko ludzie zajdą dla swoich bliskich. 

Oczywiście, że polecam!


Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu Słowne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz