Rob Hart, Magazyn

wtorek, 21 stycznia 2020
 Recenzja przedpremierowa!

Żeby zniszczyć system, musisz być jego częścią…
 
Tytuł oryginału: The Warehouse

Data premiery: 29 stycznia 2020 r.
Wydawnictwo: WAB - GW Foksal
 

Magazyn pozytywnie mnie zaskoczył, choć początkowo nie byłam przekonana, nie mogłam wciągnąć się w tę historię z punktu widzenia Gibbsona. Owy magazyn jest częścią przedziwnego tworu stworzonego przez człowieka, który marzył o tym by założyć sklep internetowy - Chmury. Chmura jest pracą, domem, czasem wolnym naszych bohaterów, którymi są Paxton i Zinnia.
Rzecz w tym, że czasem trzeba wymyślić coś na nowo, zamiast próbować budować na niepewnym gruncie.
Paxton nigdy nie sądził, że będzie pracował dla Chmury, gigantycznej firmy, która włada praktycznie całym rynkiem amerykańskim oraz że przeprowadzi się do jednego z jej rozległych centrów. Szczególnie, że życie w środowisku Chmury - z salami rozrywkowymi, otwartymi przestrzeniami biurowymi i w ogromnych magazynach – jest lepsze, niż to, co pozostało na zewnątrz. To znacznie więcej, niż zapewnia ktokolwiek inny.

Zinnii udało się przeniknąć w szeregi Chmury, gdzie pracuje pod przykrywką. Wiele ryzykuje, by wykraść najcenniejsze tajemnice firmy. Paxton ze swoim zwykłym życiem, małymi nadziejami i obawami może okazać się idealnym pionkiem w tej grze, jeśli tylko Zinnia będzie w stanie poświęcić go dla dobra sprawy. Gdy prawda o pobudkach firmy wychodzi na jaw, kobieta musi postawić wszystko na jedną kartę. To ryzykowne zagranie, które może kosztować życie. Wspólnymi siłami Zinnia i Paxton dowiedzą się, do czego Chmura może się posunąć; by uczynić świat lepszym.
Bo kiedy umiera król, podejrzenie pada na całe królestwo.
Chmura bardzo przypomina mi pracę w typowej korporacji. Niestety miałam wątpliwą przyjemność pracować w takim miejscu i mogę powiedzieć tyle, że będąc pracownikiem korpo zawsze jest się w pracy. W domu, na zakupach, na randce - zawsze jesteś w pracy. I w Chmurze jest dokładnie tak samo. Pracownicy są podzieleni według kategorii, przydzieleni do najbardziej odpowiednich dla nich obowiązków, a fakt, że przy okazji mieszkają na terenie centrali nie jest niczym fantastycznym. To wbrew pozorom nie jest ułatwienie im życia tylko pracodawcy, bo dzięki takiemu rozwiązaniu zawsze ma ich pod ręką. 

Autor wręcz genialnie przedstawił tę futurystyczną wizję korporacji, systemu który rządzi wszystkim. Jak zwykle wizja ta jest jednocześnie intrygująca i przerażająca, a ponadto bardzo realna. Bohaterowie Paxton i Zinnia są tak różni od siebie, że barziej już by chyba nie mogli. On jest taki spokojny, ciućmakowaty, a ona kobieta z charakterkiem. Mimo to oboje dążą do zniszczenia systemu, który zniszczył wszystko inne. W międzyczasie Gibbson wyjawia nam jak to się stało, że Chmura w ogóle powstała, jaki był jej początkowy cel i dlaczego ostatecznie narobiła więcej szkód niż pomogła. 

Magazyn jest napisany dobrze, fajnie się to czyta i tak jak pisałam wcześniej, jest dość ciekawy, aczkolwiek momentami się nudziłam. Nudziło mnie powtarzanie niektórych kwestii i takie pisanie w zasadzie o niczym aby tylko książka wyszła grubsza. Ale gdy tylko autor wchodził na odpowiedni tor to nie mogłam się oderwać, więc w ogólnej ocenie uważam, że Magazyn to całkiem porządnie napisane czytadło i z przekonaniem mogę Wam je polecić. 

Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu WAB - znajdującego się w Grupie Wydawniczej Foksal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz