Kamil Janicki, Seryjni Mordercy II RP

wtorek, 15 września 2020

 



Będzie Wam u mnie jak w raju.

premiera 2 września 2020 r.


Szczepan i Józefa Paśnikowie, Tadeusz Ensztajn zwany Wampirem z Łowicza, Ferdynand Gruning oraz Fabrykantki Aniołków - to najsłynniejsi zbrodniarze międzywojennej Polski. Kamil Janicki fantastycznie opisał zbrodnie popełnione przez wyżej wymienionych. Miałam ciarki czytając o wyczynach Szczepana Paśnika i tym jak jego żona pozwalała na to żeby traktował inne kobiety - ba! nawet mu w tym pomagała! Z kolei wyczyny Gruninga zupełnie odjęły mi mowę. 

Ale nie o nich samych chodzi w tej książce. Kamil Janicki zwraca uwagę na to jak lekceważąco system podchodził do zbrodni w owym czasie. Choćby taki Gruning - za gwałt na dziecku i morderstwo został skazany na kilka lat więzienia, w trakcie których wyszedł na miesięczną przepustkę - dokonał kolejnej zbrodni, a potem wrócił do więzienia i po dokończeniu kary wyszedł kontynuując swoje obrzydliwe postępki. Podobnie media, które obecnie huczą o wszystkich i wszystkim, to w czasie gdy w Warszawie przedsiębiorcze - jak nazywa ich autor - małżeństwo z Warszawy gwałciło, mordowało i ograbiało młode kobiety, których odzież i rzeczy sprzedawali później na targu, zajmowały się zupełnie innymi rzeczami. W gazetach nagłówki stanowiły awarie wodociągów podczas gdy o znalezionych ciałach młodych dziewcząt piszą zaledwie krótkie wzmianki gdzieś między ogłoszeniami. 

Czytając tę książkę oprócz oczywistych wrażeń związanych z tematyką, da się wyczuć, że autor naprawdę bardzo przyłożył się do jej napisania. Mam tu na myśli, że nie jest to zwyczajny zbiór zbrodni, ale również bardzo rzetelne przedstawienie obrazu społeczeństwa i systemu międzywojennego. Wykaz zmian jakie następowały w społeczeństwie wskutek czynów tych zbrodniarzy i jakie nastąpiły w polskim systemie prawnym. Tak się składa, że z sądownictwem i prawem karnym mam do czynienia na co dzień więc wiem, że obecnie groziłoby im od dwunastu do dwudziestu pięciu lat pozbawienia wolności lub dożywotnia kara pozbawienia wolności, tymczasem wtedy funkcjonujące jeszcze Sądy Doraźne wydawały wyroki niemal ze skrajności w skrajność - uniewinnienie albo kara śmierci. 

Jestem bardzo zadowolona z lektury i chętnie zapoznam się z poprzednimi dziełami autora zaintrygowana jego wiedzą. 


Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu Literackiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz