Shalini Boland - Żona

wtorek, 28 czerwca 2022

 


Tytuł oryginału: The Wife

Data wydania: 15 czerwca 2022 r.

Wydawnictwo: Literackie 

Tłumacz: Dorota Malina


Z twórczością Shalini Boland miałam okazję spotkać się jakieś dwa - trzy lata temu przy okazji premiery jej pierwszego thrillera Sekretu Matki (swoją drogą też świetny, przeczytajcie moją opinię - Sekret Matki) i już wtedy czekałam na kolejny. W końcu się doczekałam i ku mojej wielkiej satysfakcji - nie rozczarowałam się. 

Bohaterką Żony jest Zoe Johnson, wiodąca spokojne życie matka dwójki uroczych dzieci oraz żona Toby'ego. Głównym wątkiem jest właśnie małżeństwo Johnsonów, które wkrótce świętować będzie swoje cynowe gody. Im bliżej do rocznicowego przyjęcia tym dziwniejsze rzeczy dzieją się w życiu Zoe, choć nie tak dziwne jak jej nagła utrata przytomności i spowodowana nią amnezja na kilka chwil przed ceremonią dziesięć lat wcześniej. Czy to zbieg okoliczności, że akurat teraz zaczyna sobie przypominać ten dzień?

Gdy ocknęła się wtedy na podłodze w hotelowym pokoju, ubrana w obcisłą suknię w kolorze kości słoniowej byli przy niej najbliżsi - narzeczony, teść, teściowa i szwagier. Powiedzieli jej, że straciła przytomność z nadmiaru emocji i głodu, ale co jeśli to nie była prawda? Jeśli straciła przytomność z innego powodu to dlaczego Toby i jego rodzina ukrywają go przed Zoe? Kogo chcą ochronić? Ją czy siebie?

Ciekawym motywem jest użycie przez autorkę problemów z pamięcią. Pewnie większość z czytelników zastanawia się, czy jest możliwe że ktoś zapomni o wszystkim, co wydarzyło się bezpośrednio przed uderzeniem w głowę? A nawet jeśli - to czy naprawdę taka amnezja może trwać 10 lat?  Tak, możliwe jest, że nigdy to wspomnienie mogłoby nie wrócić gdyby nie swego rodzaju nęcenie mózgu poprzez wyprawianie przyjęcia rocznicowego dokładnie w tym samym miejscu. Choć nie powiem - niektóre wątki mi się zupełnie nie sklejają, jak na przykład to, że niby dwukrotnie Zoe widziała swoją zaginioną siostrę Dinę, czy jak przyjazd po latach dawnej przyjaciółki Zoe. To drugie mogło być nic nie znaczące jednak ewidentnie bohaterka nerwowo reagowała na tę postać, raz nawet pojawiła się jakaś sugestia, że ma coś na sumieniu, ale nie zostało to dalej wykorzystane. 

Podsumowując, w ogólnej ocenie uważam Żonę za świetny thriller na który na pewno warto poświęcić czas, ale raczej nie wbije Was w fotel.


Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu Literackiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz